W 2009 roku zakochałem się w Polsce. Historia zaczęła się od chęci podróży na Tokelau a skończyła na Mazurach i Suwalszczyźnie jako przygotowaniu do norweskiej przygody. Rozpoczynając przygodę bałtycką jechałem z Olsztyna do Dobrego Miasta. Na jego przedmieściach się wzruszyłem i powiedziałem sobie, że kocham ten kraj z całym tym jego gównem. W Polsce jest jak jest, ale jak wyjdzie się z domu i zacznie podróżować to jest po prostu pięknie!
W 2010 roku chciałbym zrealizować trzy wyprawy. Dwie 7-9 dniowe w Polsce i jedną 14-16 dniową którymś z międzynarodowych szlaków rowerowych, tak aby zahaczyć o skrawek Polski a później kawałek Europy i wrócić samolotem do Warszawy.
Dzisiaj zacząłem poszukiwania i natknąłem się na trasę Greenway Naszyjnik Północy. Wydaje się być ciekawa i do zrobienia w 9 dni (ma 870 km). Z opisu wynika, że przebiega przez następujące miasta:
Debrzno – Złotów – Jastrowie – Okonek – Borne Sulinowo – Czaplinek – Kalisz Pomorski – Drawsko Pomorskie – Połczyn Zdrój – Barwice – Szczecinek – Bobolice – Polanów – Biały Bór – Człuchów – Chojnice – Brusy – Karsin, Czersk – Tuchola – Kamień Krajeński – Debrzno
Na Google Maps wygląda to tak:
To mógłby być dobry początek sezonu: 1 – 9 maja 2010.
Już zaczynam się podniecać ;-)
Zdjęcie by Pörrö.

Witaj na blogu Maćka Swobody! Na razie możesz poczytać trochę o wyprawach rowerowych i obejrzeć kilka moich ulubionych wideo z sieci. 
Polecam te trasę. Byliśmy w (5) jesienią z mapa i GPS. Puszcza Drawska jest cudna, drogi może mniej ale bywało na Ścianie Wschodniej gorzej.
Macku, trasa wyglada ciekawie, a tereny niewatpliwie sa bajkowe. Polska jest przeuroczym krajem. Jedyne czego brakuje to dluzsze lato ;)